„Człowiek dopiero wtedy jest w pełni szczęśliwy, gdy może służyć, a nie wtedy, gdy musi władać. Władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną, by nadrobić w ten sposób swoją małość. Człowiek naprawdę wielki, nawet gdy włada, jest służebnikiem.”
kardynał Stefan Wyszyński
Współpracuję ze środowiskiem wrocławskich seniorów
Moja współpraca ze środowiskiem Seniorów Wrocławskich to bardzo bogate doświadczenie, z którego wyniosłam dla siebie i innych wiele wniosków, dotyczących wszystkich nas - Wrocławian ! Moje spostrzeżenia, a następnie działania powstały po wielu spotkaniach z Wrocławskimi Seniorami na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, po wielu rozmowach z Wrocławskim Rzecznikiem Seniorów - Panią Walentyną Wnuk, po konsultacjach społecznych z Panem Sławomirem Piechotą - Posłem na Sejm RP. Na Pierwszym Wrocławskim Forum Seniorów, które odbyło się w 2009 roku słyszałam wiele głosów chcących aktywnie zmieniać stereotypowy wizerunek osób starszych, chcących pokazać ogromny potencjał Wrocławskich Seniorów.
Uznając zatem prawa Wrocławskich Seniorów i ich ogromny potencjał oraz potrzeby i możliwości aktywnego ich życia, szanując prawo Seniorów do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym, oraz w trosce o wykorzystanie dla dobra całej wspólnoty samorządowej Wrocławia wiedzy i umiejętności płynących zwłaszcza z doświadczenia życiowego złożyłam propozycję uchwały do RM Wrocławia powołując do życia Radę Seniorów Wrocławia.
Był to mój własny, autorski pomysł, który spotkał się z wielkim poparciem całego środowiska Seniorów Wrocławskich, nawet w postaci list poparcia dla mojej inicjatywy.
To, że Rada Seniorów istnieje we Wrocławiu (choć wypaczono w znacznej mierze jej sens) jest w ogromnej części moją zasługą, to ja zauważyłam taką potrzebę i byłam inicjatorką tego tematu i przedsięwzięcia we Wrocławiu. W moim projekcie proponowałam, aby to sami Seniorzy decydowali, kogo chcą widzieć jako swoich reprezentantów. Ze względów politycznych, radni z Klubu Rafała Dutkiewicza, bojąc się niezależnego ciała, mogącego być krytycznym recenzentem działań Prezydenta, odrzucili w trakcie sesji projekt mojej uchwały argumentując, że nie jest ona potrzebna we Wrocławiu! Mimo tego, parę miesięcy później Rada powstała, ale już nie jako niezależny organ doradczy, ale jako ekspercki organ wybierany przez Prezydenta i działający w jego imieniu i na jego potrzeby...
Sukcesem jest jednak to, że namiastka Rady powstała, i że swoimi działaniami rozpoczęłam dyskusję dotyczącą zwiększenia roli doświadczonych Wrocławian w życiu społecznym i politycznym miasta.
Sukcesem jest także to, że Wrocławscy Seniorzy coraz aktywniej uczestniczą w życiu społecznym poprzez współdziałanie z władzą samorządową i administracją publiczną, mając realny wpływ na budowanie całej społeczności Wrocławia w edukacji, kulturze, informacji, sporcie, zdrowiu, a nawet w tworzeniu naszego lokalnego prawa.
Za tę współpracę składam ukłony i podziękowania dla wszystkich Seniorów Wrocławia.
Zobacz artykuły prasowe 